O autorze
Wokalista, Pilot samolotowy i rajdowy, Prezes Polskiej Federacja Pokera.

Tym wszystkim, którym się wydaje, że wiedzą o mnie wszystko. I tym, którzy myślą, że prawda jest tylko jedna.

Wyobraź sobie, że pierwszy smak, jaki pamiętasz, to smak wódki. Wyobraź sobie, że ktoś wyceniłby twoje kilkuletnie życie na jedną flaszkę. Że komuś ta wódka przyniosłaby tylko lekkiego kaca, a tobie odmieniałaby los. Ile to było łyków? Ile czasu zajęło komuś jej wypicie? Jakie ktoś przy tej wódce wypowiedział słowa. I - co nie mniej ważne - do jakiej zakąski. I czy choć raz pomyślał o Tobie. Dopiero wtedy poznaj historię tego życia... historię kogoś, kto nie umie pływać, ale uczy się skakać na główkę.

Dokąd idziesz Polsko

Gdziekolwiek nie pojawię się w towarzystwie już na samym początku zadawane jest pytanie z jakiego jestem sortu. I co ja mam im wszystkim odpowiedzieć ?

Od kiedy wydawało mi się, że odrobinę zmądrzałem na starość - przestałem pisać bloga. Dlaczego ? Aby się nie odkrywać, aby nie drażnić a już "Broń Pan Bóg" prowokować. Upamiętniam od czasu do czasu mniej lub bardziej ważne chwile na portalach społecznościowych lub promuje ważne dla mnie wydarzenia zarówno ze względów promocyjnych jak i życiowych. Swoje zdanie wyrażam raczej werbalnie, komunikatem otwartym - twarzą w twarz utożsamiając się na tyle ze swoim zdaniem, że bronię go argumentami, choć bywa, że potrafię je całkowicie zmienić - przyznając się do błędów. Choć całe życie walczyłem z zaściankowością, zawiścią i szufladkowaniem stereotypów to dochodzę do wniosku, że coraz bardziej staje się to walka z wiatrakami a z wiekiem rola Don Kichota coraz mniej mi się podoba a i Don Kichotów przybyło. Przez lata stosowane przeze mnie skróty myślowe stają się coraz mniej zrozumiałe.



No tak, ale co z faktem, że powinienem pozostać sobą ? No raczej. Tłamszenie w sobie naturalnej potrzeby wyrażenia własnego zdania powoduje złe samopoczucie. I to przecież ja byłem jednym z pierwszych, którzy dawali upust nie tylko własnym emocjom ale co nie mniej ważne, każde słowo sygnowałem własnym imieniem i nazwiskiem nie chowając się za anonimowym "dobrodziejstwem ?" internetu. Tak czy owak nawet jeśli komuś się wydaje, że jest to chęć zaistnienia, zwrócenia na siebie uwagi czy co gorsza rozpryskiwanie żółci na prawo i lewo - to gdzieś w tej bezsilności w walce z każdym wypowiedzianym, ze względu na czas i miejsce, słowem - pozostaje mi tylko powtórzyć, że tylko krowa nie zmienia zdania a kto nie zmienia poglądów - ten najprawdopodobniej w ogóle żadnych takowych nie posiada. A ja i owszem.

Siedzę więc grzecznie i włączam się delikatnie do dyskusji od czasu do czasu nie chcąc nikogo urazić. Nie wyrzucam ze znajomych ani tych za - ani tych przeciw. Czekam na cud stawiając sobie w dalszym ciągu mało konkretne pytanie: „Dokąd Idziesz Polsko ?” I tylko coś mnie w dupę uwiera ? Nóż ?

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...