Grupa naTemat

Ustawa Antyhazardowa czyli Semi Blef

Prace nad nową ustawą hazardową trwają ! Taki news obiegł całe polskie środowisko pokerowe. "Ach"-ów i" Och"-ów nie było końca. Czy jest się z czego cieszyć ? A tak na poważnie czy to w ogóle ma miejsce ? Przeprowadziłem analizę wspólnie z Janem Pruszkowskim.

Zacznijmy od początku. Do dziś Polacy są przekonani, że poker znany tylko z westernów i "Wielkiego Szu" jest takim samym złem jak prostytucja czy narkotyki. Wszystko dzieje się gdzieś w podziemiu a władza wchodzi tam tylko gdy już naprawdę musi czyli najczęściej wtedy gdy kogoś zabili lub conajmniej spektakularnie okradli. Aż tu nagle wynaleziono internet, Chris Moneymaker został mistrzem świata inwestując w to coś około 11$ zgarnął kilka milionów. Boom na pokera turniejowego rozpoczął się na dobre. W 2007 roku z firmą Unibet rozpoczęliśmy cykl Unibet Open w Warszawie (turniej międzynarodowy) a rok później USOP, cykl turniejów pokerowych dla naszych polskich graczy. I nagle wypaliło ! Największe firmy sprowadzały swoje cykle turniejowe do Polski. Rejestracji graczy nie było końca. Powstawały kolejne regionalne ligi.



Założyłem Polską Federację Pokera by skonsolidować środowisko i zawalczyć o regulacje prawne. Rozbieżność interesów zarówno państwa polskiego, organizatorów jak i samych graczy pokazała iż ta praca zdecydowanie należy do tych syzyfowych. Na nieszczęście w największym rozkwicie podzieliło się nie tylko środowisko pokerowe ale i wybuchła "afera hazardowa", której jak wykazała komisja sejmowa nie było ale paszkwil legislacyjny w formie ustawy interwencyjnej powstał i wylał przy okazji likwidacji (?) automatów o niskich wygranych dziecko (czytaj: pokera) z kąpielą.



Dziś niemal codziennie polscy gracze wygrywają dziesiątki tysięcy dolarów a przykłady milionowych wyników Dominika Pańki czy Dimy Urbanovicha pokazują, że daleko tej grze do gry losowej.

I teraz teoria. Bo wprawdzie założyłem się z posłem Górczyńskim o karton whiskey, że ustawa nie zostanie do końca roku zmieniona to moim zdaniem nawet jeśli ustawa zbliży się do normalności to daleko jej do oczekiwanego kompromisu. Ba, daleko jej do korzystnej regulacji dla samego państwa polskiego.



Zmiana ustawy hazardowej w taki sposób w jaki jest to planowane w projekcie ustawy złożonym w Sejmie, tak na prawdę, nic dla sytuacji pokera w Polsce nie zmienia. Owszem obniżeniu ulegnie absurdalny 25% podatek ale ulegnie on obniżeniu do poziomu 10% czyli w dalszym ciągu poziomu takiego jaki powoduje brak opłacalności organizacji takiego turnieju w celu innym niż promocyjnym. Ewentualnie może się okazać, że gracze "umęczeni" 25% podatkiem zdecydują się grać w turniejach gdzie będą oddawać 5-20 % swojego wpisowego tak żeby pokryć 10% podatek oraz zapewnić niewielką marżę dla organizatora. W sytuacji 10% podatku od wygranej z całą pewnością nie wrócą do naszego kraju wielkie turnieje (na przykład EPT) gdzie wysokość opłat jakie ponoszą gracze oscylują na poziomie 2-10% ale w tym jest już wliczona marża organizatora turniejów. W sytuacji gdy w dalszym ciągu brakuje możliwości organizacji gier cash nikt, poza kasynami chcącymi ściągnąć potencjalne ofiary ruletki, blackjacka czy pokera kasynowego, nie zdecyduje się organizować takiego turnieju.

Pojawiły się również opinie, że nowelizacja ustawy miałaby umożliwić powrót gier cash tylko że każde rozdanie byłoby traktowane jako oddzielna gra czyli byłby od niego pobierany 10% podatek. 10% podatek od każdej puli w grze cash jest jeszcze bardziej absurdalny niż obecny 25% podatek od wygranych turniejowych.

Przy założeniu, że ustawa weszłaby w życie w brzmieniu w jakim znamy ją dziś nie wydaje mi się aby jakikolwiek poker room internetowy zdecydował się na wykupienie licencji. Gdyby jednak któraś firma podjęła taką decyzję to zdecydowana większość graczy wygrywających zdecydowałaby się na uciekanie przed tymi absurdalnymi obciążeniami poprzez rozliczanie się z podatków w kraju Unii Europejskiej gdzie fiskus jest bardziej przyjaźnie nastawiony do pokera (na przykład w Wielkiej Brytanii).

Reasumując zmiany oczywiście idą w dobrym kierunku, niestety w dalszym ciągu są one nie wystarczające. Z całą pewnością osoba pisząca tą ustawę nie zna starego pokerowego porzekadła - barana można ostrzyc wiele razy ale obedrzeć ze skóry tylko raz.

To tyle od nas tak na szybko w kwestii zmian ustawy. Na dzień dzisiejszy jest to tylko wstępny zarys i mam nadzieję że Wolny Poker (czytaj PokerStars) czy Polska Federacja Pokera będą potrafili przekonać ustawodawców, że da się uregulować kwestię gry w pokera w taki sposób aby wyciągnąć go z szarej strefy i równocześnie zmaksymalizować wpływy fiskalne.

Ale do tego potrzebne są konsultacje społeczne a jak na razie na porządne i rzetelne potraktowanie problemu się nie zanosi.

Stan na dzień dzisiejszy: podziemie kwitnie, turnieje są w kasynach na chorych warunkach kusząc pokerzystów ruletką i black jackiem a w polskim sporcie nadal brakuje pieniędzy z zakazanej reklamy. Na zdrowie !

http://www.surebety.pl/artykul/ustawa-hazardowa
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Prawo i Sprawiedliwość
Skomentuj